Jeden z najbardziej utytułowanych żużlowców jeżdżących na lodzie, Grzegorz Knapp, kończyłby w tym roku 41 lat. Kończyłby, bo zdumiewającą karierę urodzonego w Wąbrzeźnie sportowca przerwał tragiczny wypadek. Podczas feralnego meczu drużyny Lelystad Windmills, której barwy reprezentował, doszło do tragicznego wypadku. Żużlowca, mimo prób, nie udało się odratować. Historia Grzegorza Knappa, znakomitego żużlowca reprezentującego Polskę, jest dobrym przykładem tego, jak nieprzewidywalnym i niebezpiecznym sportem jest żużel. Sport, który może przynieść chwałę, ale może i również przyczynić się do błyskawicznej śmierci, czego przykładów jest niezwykle wiele.

Początki kariery Grzegorza Knappa. Droga do sukcesów na tradycyjnych torach

Grzegorz Knapp przyszedł na świat 18 marca 1979 roku w Wąbrzeźnie. Był żużlowcem występującym zarówno na tradycyjnych torach żużlowych, jak i na “lodowiskach”, na których rozgrywane są zawody na lodzie. W latach 1997-2002 występował w GKM-ie Grudziądz. Do Grudziądza wrócił jeszcze na rok, w 2005 roku, po występach w TŻ Lublin. W zespole z Lublina występował także w sezonie 2006. W kolejnych latach co roku zmieniał klub. w 2007 roku jeździł w Wybrzeżu Gdańsk, w 2008 w Kolejarzy Rawicz, w 2009 w przemianowanym na GTŻ grudziądzkim klubie, by w 2010 roku zakończyć karierę w KSM Krosno i wsiąść na inną jednostkę, by ścigać się na lodzie. Knapp był dwukrotnym młodzieżowym drużynowym mistrzem Polski (w 1997 i 1998 roku). Indywidualnych sukcesów w klasycznym żużlu raczej nie osiągnął, może oprócz 4 miejsca w tzw. Srebrnym Kasku w 2000 roku. Przejście na ice speedway okazało się w przypadku Knappa strzałem w dziesiątkę. Osiągnął on całkiem sporo. Można rzec, że był jednym z najbardziej utytułowanych zawodników z Polski w tym rodzaju sportu żużlowego.

Ekstremalny ice speedway i zawrotna kariera Grzegorza Knappa

Znacznie ciekawsza kariera czekała na niego w rozgrywkach na lodzie. W 2008 roku był finalistą mistrzostw Europy, dwa lata później brał udział w finałach mistrzostw świata. W 2011 roku zakwalifikował się do prestiżowych rozgrywek Grand Prix na lodzie. Jego jednym z największych sukcesów było zdybycie brązowego medalu na zawodach w Sanoku w 2012 roku. Uznał wtedy wyższość jedynie dwóch Rosjan, Nikolaja Krasnikowa i Daniła Iwanowa. Można z pewnością stwierdzić, iż jest on dotychczas najlepszym Polakiem, jaki występował kiedykolwiek w zawodach ice speedwaya. W 2014 roku w tych samych zawodach, rozgrywanych dorocznie, Knapp wystąpił po raz ostatni. Nikt nie mógł się spodziewać tego, że za pół roku Grzegorz zginie tragicznie podczas meczu ligi holenderskiej. W piątym biegu feralnych zawodów Knapp zanotował tragicznie wyglądający wypadek. Mimo próby uratowania zawodnika, Grzegorz zginął na miejscu. Jego ciało zostało przetransportowane do Polski i pochowane na cmentarzu w Radzyniu Chełmińskim. Znajomi i koledzy z klubu mówili o nim: dobry, serdeczny, miły. Był wzorem sportowca oraz świetnym kompanem i kolegą. Zginął tragicznie w wieku 35 lat.